Jesteś tutaj:

15.05.2020

Majowa zasiadka – Sebastian Niełacny

W weekend majowy wybrałem się na duży zbiornik położony niecałe 100 km od mojej miejscowości. Jest to płytka i bardzo porośnięta moczarką woda. Dzień wcześniej przygotowałem dwa wytypowane miejsca czyszcząc je z moczarki i innych gęstych roślin. Do wody za pomocą spomba poszedł orzech tygrysi i kulki Radical Tiger nuts w ilości po dwa kilo na miejscówkę.

 

Nad wodą byłem o godzinie 15:30 zaraz po pracy. 2 godziny zajęło mi postawienie obozu i przygotowanie zestawów. Łowiłem z rzutu w odległości ok 70 metrów. 

 

Na pierwszy zestaw założyłem kulkę 20 mm Tiger nuts moczoną w dipie plus pop up 16 mm o tej samej nucie. Na drugim zestawie również Tiger nuts 20 mm plus pop up Vampire Garlic.

 

Pierwsze branie nastąpiło krótko po 20:00. Bardzo piękna i silna ryba, która od dawna zamieszkiwała tę wodę jak określił to mój kolega ichtiolog.

 

Drugie branie nastąpiło kilka minut po 7:00 rano. Karp odjechał w stronę brzegu i zaparkował w moczarce. Po długiej mozolnej walce bezpiecznie wylądował w podbieraku.

 

Przez kolejne dwa dni wiało ze wschodu i karpie przestały współpracować.