Jesteś tutaj:

03.02.2020

Podbierak - niezbędnik Spławikowca i Feederowca

Z czasem odkrywamy jak ważne jest dobranie sprzętu wędkarskiego pod nasz styl łowienia i pod konkretne upodobania. Zwracamy uwagę na koszt i jakość. Przywiązujemy się do marek, które zachwyciły nas i nie zawiodły. Łowiąc od kilku lat przez moje ręce przewinęło się trochę sprzętu. Na początku kompletowałam wszystko powoli, zakup podestu następnie tyczki i innych elementów, krok za krokiem. Z czasem, gdy wiedziałam, że wędkarstwo jest zajęciem, które uwielbiam, inwestowałam w lepszej jakości asortyment. Nie ma co się oszukiwać, wędkarstwo nie należy do najtańszych pasji. Jestem zwolenniczką rozwiązań praktycznych. Szukam asortymentu, który spełni większość moich wymagań, będzie charakteryzował się dobrą jakością i wykończeniem, a przy okazji nie będzie kosztować zbyt wiele. Podbierak, składający się ze sztycy i kosza jest niezbędnikiem dla spławikowca i feederowca, nie licząc oczywiście łowienia uklejek. W poprzednim roku bywałam kilka razy na karpiach i karasiach. Z tej okazji postanowiłam sobie skompletować zestaw składający się ze sztycy i kosza. Wybrany przeze mnie komplet to połączenie BROWNING KOSZ PODBIERAKA GOLD NET LARGE + 4,4 m BROWNING SZTYCA BLACK MAGIC T/A POWER.

 

Opowiem wam dlaczego akurat taki komplet oraz czym się kierowałam przy jego wyborze. 

 

Poprzednia sztyca jaką posiadałam miała 3,5 m długości. Idealnie nadawała się na szybkościowe podbieranie drobnicy na wagę złota. Potrzebowałam jednak czegoś dłuższego. Nie raz pewnie zdarzyło się Wam, że zabrakło odrobiny by wyciągnąć rybę życia. Owszem mi również, pół metra dzieliło mnie od życiowego leszcza, jednak o tym, kiedy indziej. Wiedziałam, że najbliższe dwa sezony chce łowić karpie. Mój przyszły zakup powinien cechować się wielką wytrzymałością. Po dłuższym zastanowieniu i po radach znajomych padł wybór na ten komplet. Cenowo wygląda to również przyzwoicie. Plusem w tej sztychy jest to, że w każdej chwili mogę zdjąć dolny element. Jest ona nasadowa, składa się z 4 elementów. Trzy pierwsze są pokryte strukturą węglową, wytłoczone wzory nadają wyjątkowego wyglądu i poczucia bardzo wysokiej jakości. Na dolnym elemencie znajduje się emblematy firmy w czarno-żółtych barwach, posiada gładką powierzchnię w porównaniu do górnych.  Nasadowe sztyce mają swoich zwolenników jak i przeciwników. Przyznam, że na początku również się obawiałam, czy oby na pewno nie wypnie się jeden z elementów. Po roku intensywnego używania nic takiego nie miało miejsca. Chropowata struktura, powoduje, że na powierzchni sztycy nie widać zarysowań. Warto jednak co jakiś czas pokryć blanki silikonem bądź teflonem w sprayu.

 

Przy podbieraniu większych ryb ważne jest by nie ukręcił nam się lub nie wyłamał gwint od szczytowego elementu. Gwint w tym podbieraku jest wykonany z mosiądzu, producenci chcą by posłużył na lata. Wykończenie blanku jest naprawdę dokładne, każdy element jest dopieszczony. Waga na długości 4,4 m wynosi 460 g. Ktoś powie, że dużo, ale także liczy się dobre wyważenie.  Długość transportowa to 1,24 m i możemy ją bez obaw luzem przechowywać w pokrowcu. 

 

Do dopełnienia wybrałam tej samej firmy kosz do podbieraka Gold Net Large. Wymiary to 55cm x 45cm x 30cm. Siateczka na obręczy posiada oczka 8x8mm. Obręcz wyróżnia się miedzianym kolorem, idealnie pasując do wysublimowanych szczegółów na sztycy. Na niej znajdują się dwie pianki EVA. Mają one na celu utrzymanie kosza przy powierzchni wody. Takie zastosowanie ma nam ułatwić podebranie ryby.  Głowica wykonana jest z dobrej jakości materiału, gwint również jest wykonany z mosiądzu. Nie zdarzyło mi się by zakręcony kosz, odkręcił się lub poluzował. Sploty siateczki, pozwalają na bezawaryjne wyciągnięcie haczyka w razie zaplątania. Posiadałam kosze, w których haczyki zostawały już na wieczność. Tutaj nie miałam większych problemów z odhaczeniem. Mocne obszycia siatki i dodatkowe wzmocnienia chronią ją przed przypadkowymi uszkodzeniami.

 

Wielu z Was postawi na coś uniwersalnego. Z ciekawości sprawdziłam i to nie raz jak ma się w używaniu przy łowieniu drobniejszej ryby.  Po odpięciu dolnego elementu śmigam nim na lewo i prawo. Jest niezwykle dobrze wyważona.  Mogę śmiało stwierdzić, że nadaje się jako uniwersalny komplet, nie tylko na karpie. Zachwycił mnie przede wszystkim jakością wykonania. Dopracowane blanki, zapewne spełnią wymagania niejednego wędkarza. A wy moi drodzy koledzy i koleżanki macie już sprawdzony ten niezbędny element wyposażenia wędkarza.

 

Pozdrawiam ciepło,  

 

Luiza Pyrzyńska

 

Fishing_our_passion - TEAM BROWNING